Szukaj Pokaż menu

Kurs palenia opon i protestów ulicznych dla inteligentów

67 856  
357   82  
Skoro mogą górnicy i mogą rolnicy, to nie ma co się wstydzić. To działa i każdy ma prawo to robić! Ogłoszony niedawno na Facebooku event, wbrew temu, co może ci się wydawać, nie jest do końca oderwany od rzeczywistości. Może warto się zjawić 8 maja w Warszawie.

AC Cobra - szybki, jadowity i piękny

38 634  
211   32  
Poniżej przedstawię Wam historię miłości do motoryzacji, pasji oraz niecodziennego mariażu. A wszystko to zaowocowało powstaniem niezwykłego samochodu.

Kliknij i zobacz więcej!

Jak (czasem absurdalnie) Rosjanie tłumaczą w pracy swoje spóźnienia

101 916  
290   38  
W rosyjskich firmach nie jest łatwo. Szefowie to szuje, a z każdego, nawet najmniejszego spóźnienia należy się wytłumaczyć pisemnie. Oto próbka przyczyn, które przeszkadzają naszym sąsiadom w punktualnym dotarciu na miejsce pracy.

#1.



"W nocy z 17.04 na 18.04 na nocleg do mnie przyjechała moja dziewczyna. W związku z tym niewątpliwie radosnym dla mnie wydarzeniem, rano postanowiliśmy zaspokoić jedną z najważniejszych fizjologicznych potrzeb człowieka. Proces zaspokajania potrzeb nieco przekroczył przeznaczone na to ramy czasowe, w związku z czym spóźniłem się o 20 minut 18.04.2013".

#2.



"Ja, Nowak A. spóźniłam się do pracy w IT-System z powodu słuchawek. Ponieważ droga z domu do pracy zajmuje dużo czasu, chodzę z odtwarzaczem. Wczoraj, po przyjściu do domu, zapomniałam złożyć słuchawki, dlatego rano były mocno splątane. Zajęło mi to dużo czasu i nerwów (przewód 2 metry). Na przyszłość obiecuję dbać o swoje słuchawki. W zaistniałej sytuacji uważam się za winną i zobowiązuję się odpracować spóźnienie".

#3.



"Spóźniłem się do pracy, gdyż nie miałem natchnienia. Bez natchnienia nie mogę pracować".

#4.



"26.04.2013 r. nie przyszedłem do pracy, gdyż obudziłem się o 15:20 i uznałem, że nie ma sensu przychodzić do biura na 2 godziny, ponieważ tego czasu nie starczy do wykonania jakiegokolwiek ważnego zadania.
29.04.2013 spóźniłem się do pracy, ponieważ po raz kolejny zdołałem usnąć dopiero o 3 w nocy, a skoro zewnętrzne bodźce są bezsilne wobec pragnienia mojego mózgu wyspać się (pełne rozładowania się baterii w telefonie przez budzik dzwoniący bez przerwy kilka godzin), zdołałem się obudzić dopiero 8 godzin po tym, jak zasnąłem - o 10:15".

#5.



"Spóźniłem się do pracy 20.11.13 o 55 minut, ponieważ w nocy w moim mieszkaniu został znaleziony nietoperz, co bardzo mnie wystraszyło. Musiałem czekać do świtu w łazience. Dołożyłem maksymalnych starań, by uśpić nietoperza, ale niestety, z łazienki udało mi się wyjść dopiero o 9.25 (czasu moskiewskiego).

#6.



"Ja, Zagriebajewa Kristina Aleksandrowna, spóźniłam się do pracy, gdyż jestem właścicielką kota, który wypróżnia się w przeznaczonym do tego miejscu. Ponieważ pracuję od 10 do 22 i nie mam możliwości pilnować tego, czym żywi się kot, ten spożył niepożądane rzeczy. Jakie - powiedzieć nie mogę, nie drążyłam tematu, ale sprzątać - musiałam, by nie został aromat na całe mieszkanie. Zajęło to około 30 minut. Niestety, nie mogę pozwolić sobie na taksówkę ze środków, które zostały mi do końca miesiąca, dlatego czekałam na autobus, którego rozkład zależy wyłącznie od tego, kto siedzi za kierownicą, a wpłynąć na prędkość poruszania się autobusu też nie mogłam".

#7.



"Przyczyną mojego spóźnienia był nieodpowiedzialny stosunek kierowców autobusów do wypełniania swoich obowiązków. Z powodu ich nieodpowiedzialnego zachowania spędzili cały ranek w domu, podczas gdy odpowiedzialni i zorganizowani ludzie (w tym ja) śpieszą do pracy. O 7 rano stałem na drodze jak "kołek" i czekałem na tych, pożal się Boże, pracowników.
(..) Dokonałem wszelkich możliwych starań, by dotrzeć do pracy na czas, jednak szereg przyczyn, na które nie mogę wpłynąć, nie pozwolił mi na sumienne wykonanie swoich obowiązków. Biorąc pod uwagę te okoliczności proszę nie karać mnie finansowo, a zrozumieć i przebaczyć.

#8.



"Ja, Lebiediew Sergiej Władimirowicz, ochroniarz B/P nr1, znajdując się na posterunku 5.12.12 r. między 4 a 5 rano zostałem napadnięty przez kota koloru żółto-białego (umaszczenie), który zadał mi obrażenia na obu rękach. Pretensji do kota nie mam".
290
Udostępnij na Facebooku
Następny
Przejdź do artykułu AC Cobra - szybki, jadowity i piękny
Podobne artykuły
Przejdź do artykułu 7 oszustów i przekręty tak zwariowane, że aż trudno w nie uwierzyć!
Przejdź do artykułu 10 wrednych kłamstw, którymi na co dzień karmi Cię Twój mózg
Przejdź do artykułu Najlepsze miejsca na spędzenie udanego urlopu
Przejdź do artykułu 7 typów społecznie akceptowalnych uzależnień
Przejdź do artykułu Czasami mniej znaczy lepiej, czyli przykłady świetnego designu
Przejdź do artykułu Jak zmienia się życie, kiedy kończysz 30 lat
Przejdź do artykułu Liczniki i kokpity w samochodach, które wyprzedziły swoje czasy
Przejdź do artykułu Opuszczone miejsca: Masoński dworek w Gdańsku
Przejdź do artykułu Jak muzyka wpływa na nasze zachowanie?

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą